A czy ty masz FOMO?

Ostatnio sporo czasu poświęcałam dokończeniu swojej pracy magisterskiej. Siedziałam obłożona książkami, artykułami i wynikami najróżniejszych badań, a że temat mam fajny – bo piszę o Generacji Z i nowych technologiach – to tym bardziej te wszystkie naukowe smaczki mnie kręciły, bo automatycznie w głowie przerzucałam je na grunt blogosfery. I musicie wiedzieć, że ze studiowaniem psychologii to tak już jest – im więcej czasu poświęcisz na wertowanie podręczników i szperanie w wynikach badań, to do tym większej ilości ciekawych rzeczy dotrzesz. Bo psychologia taka już jest, jest cholernie fascynująca.

I dzisiaj chciałabym porozmawiać z Wami o FOMO, bo uważam, że kogo jak kogo, ale ludzi Internetu ten problem może dotyczyć w szczególności. A głównym powodem, dla którego dzisiaj o tym piszę jest to, że – jak pokazują najnowsze badania – fear of missing out oprócz determinowania tego, jak zachowujemy się w sieci, ma jeszcze szereg poważnych konsekwencji z życiu codziennym. Ba! Nie tylko codziennym – również zawodowym.

Czym jest fear of missing out, kryjący się pod skrótem FOMO?

Najłatwiej wytłumaczyć to, jako „lęk przed przeoczeniem”. To taka niekomfortowa, nieprzyjemna i wszechogarniająca obawa, że u znajomych, czy przyjaciół wydarzyło się coś, o czym się nie wiedziało, albo w czym się nie uczestniczyło. Że przeoczyło się ważną informację, nie wiedziało się o jakimś wydarzeniu, straciło się szansę na doświadczenie czegoś, czy nawiązanie interakcji społecznej.

Mechanizm tego zjawiska jest dość prosty, bo w końcu żyjemy w XXI wieku, jesteśmy społeczeństwem sieciowym, social media wpisane są w naszą codzienną egzystencję i to właśnie za ich pośrednictwem jesteśmy bombardowani niesamowitą ilością informacji. A żeby być z tym wszystkim na bieżąco, nieustannie sprawdzamy powiadomienia, wiadomości, czy e-maile. I do tego momentu to tylko drobny i niegroźny nawyk. Tylko że ten stosunkowo łatwy dostęp do informacji niekoniecznie może okazać się dla nas korzystny, bo kiedy po zalogowaniu się na swój profil zasypuje nas tak wiele aktualizacji tego, co robią i w czym uczestniczą obserwowane przez nas osoby, zaczynamy się z nimi porównywać. Porównujemy się, rywalizujemy, w pewnym momencie pojawia się frustracja, własna codzienność przestaje być satysfakcjonująca, zaczynamy czuć się gorsi, a w końcu pojawia się ono – FOMO.

Kto może mieć FOMO?

Szacuje się, że aż 70% dorosłych, mieszkających w krajach rozwiniętych może mieć problemy z FOMO. Przede wszystkim dotyczy to osób o niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych (bycia kochanym, szanowanym). Jednak najbardziej podatni na odczuwanie takiego lęku, na porównywanie się z innymi i na pojawienie się w wyniku tego niskiej satysfakcji w stosunku do swojego własnego życia są Millenialsi*. Jak pokazują badania – im bardziej ktoś jest zaangażowany w swoje social media, tym większe prawdopodobieństwo, że będzie miał FOMO.

* To, co teraz powiem jest tylko i wyłącznie jedną z roboczych hipotez mojej magisterki, ale zauważyłam, że Millenialsi mają zupełnie nieracjonalny stosunek do Internetu. Oni tak tym Internetem się zachłysnęli, że wielu od tego zachłyśnięcia dorobiła się aż uzależnienia. Dzieje się tak dlatego, że Internet nie jest dla nich technologią natywną, oni dostęp do niego otrzymali dopiero w pewnym momencie swojego życia i nadal ciężko im otrząsnąć się z fascynacji nim. Żebyście lepiej zrozumieli o co mi chodzi: dla Millenialsów Internet jest wszystkim, jest bardzo ważnym elementem ich życia, a dla Generacji Z (która od urodzenia miała dostęp do nowych technologii) Internet jest tylko kolejnym narzędziem, jak czajnik, albo suszarka. Rozumiecie różnicę?

Jakie konsekwencje ciągnie za sobą fear of missing out?

Fear of missing out ma to do siebie, że motywuje nas do określonych zachowań. Bo to właśnie przez lęk przed przeoczeniem poświęcamy na aktywność w social mediach coraz więcej czasu, coraz częściej sprawdzamy powiadomienia, zamiast uczestniczyć w realnych wydarzeniach, bardziej skupiamy się na wyszukiwaniu informacji o tym, w czym moglibyśmy wziąć udział, a jeśli już uda nam się gdzieś wyjść to okazuje się, że uczestniczymy w czymś nie dlatego, że chcemy, a dlatego, że to jest akurat modne i popularne.

Ale FOMO nie determinuje wyłącznie naszych zachowań sieciowych – ma wpływ też na to, jak funkcjonujemy na co dzień, w realnym, nie Internetowym życiu. Jak pokazują badania, osoby, u których pojawiają się objawy lęku przed przeoczeniem, są bardziej niezdecydowane, częściej wahają się i mają duży problem z tym, żeby podejmować nawet najprostsze decyzje.

Ale to nie wszystko, bo konsekwencje fear of missing out widać też w życiu zawodowym. Bo w przypadku FOMO brak satysfakcji nie pojawia się tylko w odniesieniu do prywatnego życia, czy tego, co publikujemy w sieci. Problem jest bardziej uogólniony, brak satysfakcji dotyczy większości aspektów naszego życia, również naszej kariery zawodowej.

U osób zmagających się z lękiem przed przeoczeniem w stosunku do pracy przede wszystkim pojawia się chęć ciągłego uczestnictwa we wszystkich służbowych spotkaniach i partycypowania w podejmowaniu każdej decyzji. I akurat ten przejaw FOMO w życiu zawodowym koresponduje z tym, do czego ta obawa popycha nas w trakcie korzystania z Internetu i social media. Jednak fear of missing out powoduje jeszcze inne, o wiele bardziej poważne konsekwencje, bo osoby mające FOMO ciągle kwestionują podjęte przez siebie decyzje zawodowe i życiowe, zastanawiając się, czy dobrze postąpiły. Nie czują się pewnie w pracy, rozważają, czy powinni i czy chcą zajmować się tym, czym się zajmują. Praca nie daje im satysfakcji, bo porównując się z innymi ciągle wydaje się im się, że to co robią, wcale nie jest tak ciekawe, że inni robią coś bardziej potrzebnego i ekscytującego.

FOMO chorobą zawodową blogerów?

Temat fear of missing out chciałam poruszyć na blogu nie tylko dlatego, że jest dla mnie ciekawy, a Wam może okazać się przydatny. Jak już wspomniałam – czytając wszystkie te materiały i artykuły automatycznie przekładałam je na grunt blogów i blogerów. I tak sobie pomyślałam, że mówienie o tym, jak radzić sobie z FOMO jest łatwe, ale w momencie, kiedy problem dotyka osób, których praca zależy od Internetu, jak w przypadku blogerów, wcale już tak proste nie jest. Mam wrażenie, że ludzie Internetu są o wiele bardziej podatni na fear of missing out, to praktycznie nasze schorzenie zawodowe.

Bo nasze zajęcie właśnie na tym polega – na byciu na bieżąco, na dużym zaangażowaniu w social media, na częstym publikowaniu, na przerzuceniu sporej części swojego życia w wirtualną rzeczywistość, od której jesteśmy poniekąd uzależnieni. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że konkurencja w przypadku blogerów jest ogromna. Jest nas tak wielu, walczymy o uwagę praktycznie tych samych odbiorów, a sukces często zależy tylko od szczęścia. Więc to dość naturalne, że się porównujemy, rywalizujemy, że to, czym się zajmujemy w pewnym momencie może zacząć powodować frustrację.

Cała sytuacja z FOMO jest w gruncie rzeczy dość kuriozalna. No bo popatrzcie sami – publikować w Internecie możemy wszystko, a często ma to niewiele wspólnego z naszą codziennością, jest wyłącznie jakimś jej urywkiem, takim dobrym PR-em, to tylko pewien deklarowany, dopracowany i uatrakcyjniony na potrzeby sieci życiorys.

I czy ta pewna wersja prawdy jest warta tego, żeby przestać lubić własne życie?


Jeśli zainteresowała Was kwestia FOMO, to mam tu kilka artykułów, które mogę Wam polecić:

FOMO and Social Media 

Do You Have FOMO: Fear Of Missing Out?

A jeśli chcecie sprawdzić, czy FOMO to też Wasz problem, to mam tu dla Was narzędzie internetowe, które pomoże to sprawdzić:

FOMO Quiz

Do napisania!

Daria

Podziel się:
Facebook
Google+
http://www.spodnicewgore.pl/a-czy-ty-masz-fomo/
Twitter
  • Studiowanie psychologii umożliwia wyszukiwanie ciekawych informacji o przypadłościach, które dotyczą specyficznych grup. Fajnie, że robisz coś, co lubisz :)

    Rzeczywiście blogerzy MUSZĄ być w social mediach i być na bieżąco, bo – tak jak piszesz – przy tak ogromnej „konkurencji” łatwo zginąć. W trakcie czytania zastanawiałam się nad moim podejściem do internetu. Przeglądanie aktualizacji z czyjegoś życia średnio mnie kręci – porównywanie się do innych to tym bardziej nie moja bajka, więc raczej jestem FOMOfree ;)

    • Rzadko zdarza mi się w życiu robić coś, czego nie lubię 😉

      Myślę, że FOMO koreluje też z poczuciem własnej wartości i to od tego w dużej mierze zależy, czy ktoś ma z tym problem, czy nie.

      Gratuluję bycia FOMOfree, tylko się cieszyć 😊

  • Jestem blogerką, ale nie cierpię na FOMO. Chyba, że sobie tego nie uświadamiam, ale nie wydaje mi się, by tak było. Rzadko przeglądam feedy na facebooku czy instagramie, a na pewno nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Bardziej żałuję, że tak mało sama się udzielam, bo w końcu zaangażowanie w SM jest istotne dla rozwoju bloga :)

    • Właśnie, zaangażowanie w social media w przypadku blogerów jest bardzo istotne, dlatego nam łatwiej jest w pewnym momencie przekroczyć granicę, za którą można już mówić o tym, że pojawił się problem. Ale fajnie, że tak racjonalnie korzystasz z Internetu, bo FOMO nie jest przyjemnym doświadczeniem.

  • Bardzo ciekawą pracę piszesz i chętnie poczytam więcej o Twoich badaniach i wynikach!
    Wydaje mi się, że łatwo jest dać się FOMO i w dobie wszechogarniający

    • I to też fajny pomysł na badania 😉 Nowe technologie zmieniają się (i nas przy okazji) tak dynamicznie, że ciągle pojawiają się kolejne zjawiska, które można zbadać 😊

      Nad opisaniem na blogu wyników swoich badań się zastanowię 😉

  • Daria

    O, jak miło, że jakaś dolegliwość mnie ominęła :)

    Bardzo dużo czasu spędzam przy komputerze, ale nie scrolluję fb ani niczego tak, by być ze wszystkim na bieżąco. Wiele wrzutek przeglądam tylko pobieżnie i szybko wyrzucam z pamięci.

    • I dobrze, zdrowe podejście masz do tego wszystkiego, tak trzymaj, bo FOMO to zło, mówię z autopsji 😅

SPÓDNICOWY NEWSLETTER

Zapisz się, żeby nie przegapić niczego, co pojawia się na Spódnicach!

     
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial