Kłamiesz, a ja o tym wiem

A skąd to wiem? Już wyjaśniam.

Studiowanie psychologii ma to do siebie, że pośród dydaktycznej sieczki czasem w ręce wpadnie coś, co pozwala potencjalnemu psychologowi rozszyfrowywać z łatwością ludzkie zachowania, motywacje i wybory, a – nie oszukujmy się – każda jednostka wybierająca się na psychologię idzie na te studia albo w celu uporania się z własnymi problemami egzystencjalnymi (co jest wybitną głupotą), albo po to właśnie, aby zdobyć ową niezrównaną przewagę nad resztą populacji.

Co zaś się tyczy samego kłamstwa, to rozumiem, że większość dostrzega jedynie jego niesamowicie pejoratywny wydźwięk nad czym ubolewam niesłychanie, bo w zjawisku tym kompletnie deprecjonowany jest jego – mimo wszystko – twórczy aspekt. Ja wiem, że zapewne będę w tym względzie odosobniona i wykaże się zupełnie nieracjonalnie optymistycznym światopoglądem, ale pomijając już zupełnie fakt, że kłamiąc celowo oszukujemy innych, co niewątpliwie czyni z nas wyjątkowo niecne kreatury, to samo już wymyślenie kłamstwa wymaga niesłychanej wręcz kreatywności, sprytu i refleksu, czyli zaangażowania dość pozytywnych przejawów naszego intelektu, tyle że w mało szlachetnym celu. Sami widzicie, nawet w kłamstwie można doszukać się jego wartościowych przymiotów :)

Ale z pewnością nikt z nas oszukiwany być nie lubi. Co więc można z tym zrobić? I tu mam dla was niesłychanie dobrą wiadomość: kłamstwo ma to do siebie, że kłamiąc oszust przejawia szereg reakcji czysto fizjologicznych i odruchów behawioralnych, po których potencjalna ofiara jego niecnych zamiarów może łatwo zorientować się, że ktoś usiłował zrobić ją w bambuko, ponieważ owe symptomy  są powszechne wśród wszystkich kłamczuchów, a nie oszukujmy się – każdy z nas kłamie i to codziennie nawet kilkukrotnie. Wnioskowanie z tych powszechnych oznak kłamstwa nie sprawdzi się jedynie w przypadku wyjątkowo biegłych w tej dziedzinie malwersantów.

Co gubi wszystkich kłamców? Strach przed wykryciem i poczucie winy. To właśnie one są źródłem wszystkich tych objawów fizjologicznych, dzięki którym możemy zorientować się, że ktoś tu pokusił się o jakąś machloje. Strach powoduje, że kłamca:

  • zaczyna się jąkać
  • poci się
  • źrenice mu się rozszerzają
  • ton jego głosu się podwyższa
  • zaczyna się wiercić, poprawiać, majstrować przy elementach własnej garderoby
  • jego oddech robi się płytszy
  • mimika praktycznie zanika
  • a postawą ciała dystansuje się od swojego rozmówcy

Wnioskowanie z niniejszych przesłanek niewerbalnych wymaga jednak niebywałej wprawy, a i doświadczeni zawodowo psycholodzy potrafią się w tej materii nieźle pomylić, tak też o wiele prostsze i trafniejsze będzie skupienie się na obserwowaniu zachowania kłamiącego delikwenta.

Jak po symptomach werbalnych i behawioralnych rozpoznać kłamce?

  • przede wszystkim kłamca na zadane pytanie dotyczące owego kantu odpowie z pewną zwłoką, używając zdań złożonych ozdobionych przy okazji mnóstwem grzecznościowy zwrotów, a co więcej za wszelką cenę będzie starał się być dla nas miły. Często też prosić może o to, abyśmy nasze pytanie powtórzyli, tłumacząc się, że nie zrozumiał bądź usłyszał, kiedy w rzeczywistości usiłuje zyskać na czasie, żeby móc wymyślić wiarygodną odpowiedź
  • musimy być też ostrożni, jeżeli odpowiedź delikwenta jest nad wyraz ogólnikowa albo – wręcz przeciwnie – niesłychanie szczegółowa
  • kłamcy lubują się w eufemizmach
  • unikają kontaktu wzrokowego
  • są bardzo dokładni pod względem chronologiczności opisywanych przez siebie wydarzeń
  • posiłkują się wszelkiego rodzaju zaklęciami i przysięgami
  • jeśli osoby, którą o niecne intencje podejrzewacie trzymają się żarty i ogólnie jest dość nieadekwatnie do sytuacji wesoła, to powinno wam to dać do myślenia
  • kłamcy powtarzają i parafrazują wypowiedzi rozmówcy – żeby zyskać na czasie
  • jeśli delikwent, z którym rozmawiasz zdaje się być zupełnie nielabilny emocjonalnie – w jednej chwili jest wręcz nieprzyzwoicie dla ciebie miły, po czym w momencie przesadnie zaczyna się irytować, a jego wybuchy złości trwają nienaturalnie krótko – to masz do czynienia z kłamcą

Mam nadzieje, że teraz – uzbrojeni w tę wiedzę – nie będziecie już tak łatwym celem dla potencjalnych krętaczy.

Do napisania!

podpis 2

Jeśli lubicie czytać Spódnice, to możecie dać temu wyraz klikając „Lubię to!” na Spódnicowej twarzoksiążce ;)

Ach, nie zapomnijcie jeszcze zaglądać do Spódnicowego Insta Raju

cropped-Sg.jpg

Podziel się:
Facebook
Google+
http://www.spodnicewgore.pl/klamiesz-a-ja-o-tym-wiem/
Twitter
SPÓDNICOWY NEWSLETTER

Zapisz się, żeby nie przegapić niczego, co pojawia się na Spódnicach!

     
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial