Yves Saint Laurent

Do kina szłam pełna wątpliwości. Za dużo się naczytałam, za dużo się nasłuchałam. Ale chciałam wiedzieć, czego się spodziewać i co inni, którzy widzieli ten film przede mną, o nim sądzą. Że twórcy urządzili sobie szaleńczy bieg przez życie Saint Laurenta, że skupili się głównie na jego życiu osobistym, nie szczędząc intymnych smaczków, na widok których niejeden mężczyzna bulwersował się nieziemsko*, że w filmie zabrakło Yves Saint Laurenta jako “Geniusza,

Continue reading…