Grudzień 2016

SZORTY #3

Facebookowe statusy mają to do siebie, że dość szybko giną w odmętach Internetów. A że bywają lekko pół śmieszne, to postanowiłam co ciekawsze kąski zebrać i jeszcze raz opublikować, ale tym razem na blogu, żeby żadne nowe i wściekłe fejsbukowe algorytmy nie przeszkodziły wam w pośmianiu się ze mnie, Lubego i Futrzastych. Bawcie się dobrze 😉 Część pierwsza: SZORTY #1 Część druga: SZORTY #2  – … i taka cierpiąca jestem,

Continue reading…

Pierdoła sportowa

Sprawa ma się tak, że generalnie każda pojedyncza komórka w moim ciele gardzi sportem w jakiejkolwiek jego postaci. Nie uprawiam, nie ćwiczę, nie oglądam, a nawet jak ktoś się przy mnie na tematy sportowe chociażby zająknie, to cierpnę i się wzdrygam. I choć naukowcy uparcie twierdzą, że przyczyną takiej niemiłości może być nieczułość mojego układu nerwowego na endorfinowe profity, jakie niesie za sobą wysiłek fizyczny, to ja nadal wolę twierdzić, że

Continue reading…